Stop błotnym łapkom...

 Stop błotnym łapkom, tylko powiedzcie, to moim psom hahaha. Od ponad roku mieszkamy w małym domku z ogrodem. Wyobrażacie sobie, ten widok za oknem : budzące się słonce oświetla liście mojej moreli, mój cudowny, jasnoszary, drwniany taras i widok idealnie przyciętej, zielonej trawy. Nadążacie? Teraz ja leżąca w białej pościeli z kubkiem porannej kawy i wbiegające z ogrodu psy z brudnymi łapami hahahaha. Dosyć sielanki, czas wstawać i brać się za sprzątanie ;) 

Koniec z tym! Czas wypić poranną, ciepłą kawę bez stresu, a pościel ma byc biała, bo białą lubię. BubaPets i długa mata (czytaj dywan) i wszytsko jasne. 110cm x 57 cm to kawał solidnego chodnika, który zatrzyma wszelkie psie brudy. Rozmiarów jest kilka i mniejsze będą świetne do samochodu do transportera. Dla mnie ten jest idealny, pod okno tarasowe. 


Centralym punktem naszej sypialniosalonu jest duże okno tarasowe, to przez nie, psy wbiegaja i wybiegają do ogrodu. Zazwyczaj, albo kładłam tam stary, przepięknej urody ;) ręcznik, albo kolkwialnie mówiąc latałam na mopie, żeby zatrzeć wszelkie ślady "zbrodni". Lala jest jeszcze szalonym szeniakiem i fascynuje ją kopanie dziur, wyobrażacie sobie jak wygląda po powrocie? Macio z kolei uwielbia zakopywać jakieś zdobycze, ale nawet zwyczajny spacer na sikupę też brudzi im łapki, szczególnie jesienią. Ważne, że nawet przy pędzącym psiem pozostaje na swoim miesjcu, to zasprawą podgumowania. To takzę ocali moje panele, przed ewentalnym napuchnięciem od wody. 




BubaPets stworzyła serię mat, gumowych pod spodem, by zatrzymać ewentualne błoto. Jest bardzo miękka, możemy ją nawet prać w pralce! W 30 stopniach. Wybrałam mate w kolorze jasonszarym z grafitową łapką  z rózowym sercem po środku. Jest tak piękny, że z powodzeniem mógłby robić za tradycyjny chodnik przy drzwiach wejściowych. Szczerze Wam powiem, że szkoda mi go zabrudzić hahaha. Kotom najwyraźniej też się spodobał, bo odrazu zaczeły się na nim wylegiwać. 

          

Po kilku dniach użytkowania, nie było innej rady i chodnik musiał iśc do prania ;) Oprócz śladów błotnych łap miał na sobie inne "wydzieliny" hahaha. Trzydzieści stopni i krótkie pranie wystarczyło, żeby znowu wyglądał jak zaraz po zakupie. Bałam się, że podczas prania, czy wirowania podgumowanie popęka i pokruszy się, ale nic takiego się nie wydarzyło. Mam nadzieję, że będe dłuuuuuugo cieszyć się czysta podłogą i tym uroczym chodniczkiem. Polecam Wam zobaczyć całą serię (tutaj).




Recenzja powstała na potrzeby Plebiscytu Top for Dog 2022 roku. 


Komentarze

Popularne posty